Poradniki

Robot humanoidalny: co potrafi, ile kosztuje i czy kupisz go w Polsce

Roboty humanoidalne w polskiej sprzedaży: realne ceny od 49 900 zł, co te maszyny potrafią naprawdę, czego nie zrobią mimo filmów promocyjnych i tańsza alternatywa czworonożna.

Materiały prasowe Unitree Robotics, użycie redakcyjne

Roboty humanoidalne przestały być tematem konferencji naukowych i trafiły do sklepów, w których na co dzień kupuje się laptopy. To zdanie brzmi jak przesada, dopóki nie sprawdzi się, że Media Expert i x-kom mają osobne kategorie „roboty humanoidalne”, a Botland sprzedaje konkretny model z ceną i przyciskiem zakupu.

Ten poradnik odpowiada na cztery pytania, które ludzie zadają najczęściej: co takie roboty naprawdę potrafią, ile kosztują, czy da się je kupić w Polsce i który wybrać. Nie testowaliśmy żadnego z nich, więc wszystko poniżej pochodzi ze specyfikacji producentów i ofert sklepów, i zaznaczamy, skąd bierze się każda liczba.

Robot humanoidalny Unitree G1

Czy robota humanoidalnego można kupić w Polsce

Tak, i to jest najnowsza część tej historii.

Jeszcze rok temu wpisanie tej frazy w wyszukiwarkę prowadziło do artykułów o przyszłości. Dziś cała pierwsza dziesiątka wyników to sklepy: Media Expert, x-kom, Botland, a obok nich sprzedawcy wyspecjalizowani w robotyce i druku trójwymiarowym. To jest miara tego, jak szybko ta kategoria się skomercjalizowała.

Dominującym producentem jest chińskie Unitree Robotics, i to jego modele stoją w polskich katalogach. Kupujesz więc normalnie, z fakturą, gwarancją i uprawnieniami wobec sprzedawcy, a nie przez sprowadzanie sprzętu na własną rękę.

Ile kosztuje robot humanoidalny

Tu obraz jest bardziej złożony, niż sugerują nagłówki.

Wejście do kategorii jest tańsze, niż się powszechnie sądzi. Najtańszy humanoid w polskiej sprzedaży to Unitree R1 Basic za około 49 900 zł. Popularniejszy Unitree G1 w wersji Basic kosztuje od 94 050 do 99 000 zł, zależnie od sklepu, w obserwacji z 17 sierpnia 2026. Botland prowadzi go po obniżce za 94 050 zł, x-kom za 99 000 zł. Przy takiej kwocie porównanie sprzedawców zwyczajnie się opłaca. Warianty EDU, przeznaczone do prac badawczo-rozwojowych, występują w kilkunastu konfiguracjach i kosztują wyraźnie więcej. Rozszerzenie ochrony serwisowej do 36 miesięcy to osobna dopłata rzędu kilkunastu tysięcy złotych.

Wyżej w gamie stoi Unitree H1-2: około 178 cm wzrostu, 70 kg i moment obrotowy kolana do 360 N*m, wobec 132 cm i około 35 kg w G1. W polskim sklepie specjalistycznym kosztuje 594 090 zł, czyli sześciokrotność G1.

Warto z tego wyciągnąć jeden praktyczny wniosek. Porównując oferty, sprawdzaj dokładne oznaczenie wersji, bo pod jedną nazwą „Unitree G1” kryje się kilkanaście konfiguracji różniących się wyposażeniem i ceną wielokrotnie. Sama nazwa modelu nie mówi nic o tym, co dostajesz.

Dla porządku: to nie są ceny dla kupującego prywatnie. Za wersję podstawową G1 kupisz mieszkanie w mniejszym mieście albo kilka samochodów.

Co potrafi robot humanoidalny

Zacznijmy od rzeczy, które są solidne i naprawdę trudne inżyniersko.

Chodzi na dwóch nogach i utrzymuje równowagę. Brzmi banalnie, a jest problemem, z którym robotyka mierzy się od dekad. Unitree G1 ma 23 stopnie swobody: sześć na każdą nogę, pięć na ramię i jeden w talii. Przeguby pracują na przemysłowych łożyskach, mają podwójne enkodery i przewody poprowadzone wewnątrz, żeby nie rwały się przy gwałtownym ruchu.

Widzi przestrzeń trójwymiarowo. W standardzie, bez dokupowania czegokolwiek, jest kamera głębi Intel RealSense D435i oraz skaner laserowy LiDAR 3D Livox MID360. Robot potrafi więc zmapować pomieszczenie i poruszać się w nim, omijając przeszkody.

Słyszy i mówi. Cztery mikrofony w układzie matrycowym i głośnik stereo o mocy 5 W.

Podnosi przedmioty w ograniczonym zakresie. Ramię udźwignie około 2 kg, a moment obrotowy w kolanie sięga 90 N*m.

Czego roboty humanoidalne nie potrafią, mimo filmów promocyjnych

Ta sekcja jest ważniejsza od poprzedniej, bo to tutaj rodzą się rozczarowania.

Nie chwytają przedmiotów, jeśli kupisz wersję podstawową. G1 Basic ma dłonie, ale bez ruchomych palców i chwytaków. Nie podniesie kubka, nie otworzy drzwi, nie przełoży narzędzia. Dłoń jest w niej elementem konstrukcyjnym, a nie narzędziem. Ruchome chwytaki to domena droższych wariantów.

Nie pracują cały dzień. Akumulator 9000 mAh starcza na około dwie godziny. Da się go szybko wymienić, więc praca na zmianę z drugim ogniwem jest możliwa, ale o ciągłym działaniu przez zmianę roboczą nie ma mowy.

Nie programują się same. Wersja Basic ma ośmiordzeniowy procesor i realizuje sterowanie ruchem, natomiast dodatkowy moduł obliczeniowy dużej mocy oraz oficjalne wsparcie dla samodzielnego programowania producent daje dopiero w wersjach EDU. Jeśli planujesz pisać własne algorytmy, wersja podstawowa nie jest właściwym wyborem, i to jest najczęściej mylona różnica w całej tej gamie.

Nie wykonują pracy domowej samodzielnie, choć to się właśnie zaczyna zmieniać. Roboty opisane wyżej, dostępne w polskich sklepach, nie sprzątają i nie gotują. Osobnym przypadkiem jest amerykański 1X NEO, który przyjmuje już zamówienia i którego producent przedstawia jako robota do domowych obowiązków. Warto jednak znać szczegóły: wczesne egzemplarze mają ograniczoną autonomię, a trudniejsze zadania wykonuje zdalny operator, czyli człowiek sterujący robotem na odległość. Głośny pokaz gotowania był w całości teleoperowany, co producent sam wyjaśnił. Odpowiedź na pytanie o samodzielność zależy więc dziś od tego, jak ją rozumiemy. Filmy pokazujące akrobacje są prawdziwe, tylko pokazują sprawność ruchową, a nie samodzielność.

Jaki jest najlepszy robot humanoidalny dla kupującego z Polski

Odpowiedź zależy od tego, po co go kupujesz, i dla większości pytających brzmi ona: żaden, bo to nie jest sprzęt konsumencki.

Dla uczelni i zespołów badawczych pracujących nad chodem dwunożnym i sterowaniem sensowną platformą jest Unitree G1, opisany szczegółowo w karcie tego urządzenia. Ma komplet czujników w standardzie i jasną ścieżkę rozbudowy do wersji EDU.

Dla firm budujących własne oprogramowanie robotyczne właściwym wyborem są od razu warianty EDU, bo tylko one dają moduł obliczeniowy i oficjalne wsparcie programistyczne. Kupowanie wersji Basic z zamiarem późniejszej rozbudowy to droga donikąd.

Dla instytucji potrzebującej platformy pokazowej liczy się przede wszystkim to, że sprzęt kupuje się w polskim sklepie, z gwarancją i wsparciem na miejscu, co przy urządzeniu za sto tysięcy złotych nie jest drobiazgiem.

Tańsza alternatywa: roboty czworonożne

Jeśli interesuje Cię robotyka krocząca, ale nie stać Cię na maszynę humanoidalną, warto wiedzieć, że roboty czworonożne kosztują kilkakrotnie mniej.

Unitree Go2 Air kosztuje w polskiej sprzedaży około 12 000 zł. U producenta ceny zaczynają się od około 1600 USD za Air i 2800 USD za Pro, ale dochodzi do tego wysyłka, cło i podatek, więc różnica między kanałami sprzedaży bywa dwukrotna. W Unii ceny startują od około 2350 EUR z podatkiem, a w Polsce sprzęt sprowadza importer z Rybnika.

Różnica wobec humanoidów jest więc realna, ale mniejsza, niż sugerowałaby intuicja: czworonóg za 12 000 zł wobec najtańszego humanoida za około 49 900 zł to mniej więcej czterokrotność, a nie rząd wielkości.

Czworonóg nie chodzi po schodach tak jak człowiek i nie ma rąk, ale porusza się pewniej w trudnym terenie, ma podobny zestaw czujników i pozwala pracować nad tymi samymi zagadnieniami: percepcją, nawigacją i sterowaniem. Do nauki i do wielu zastosowań badawczych jest po prostu rozsądniejszym wyborem. Szczegóły w karcie Unitree Go2 oraz w przewodniku po kategorii robotów.

O czym warto pomyśleć przed uruchomieniem

Robot humanoidalny jednocześnie filmuje kamerą głębi, skanuje przestrzeń laserem i nasłuchuje czterema mikrofonami. W praktyce buduje więc trójwymiarową mapę pomieszczenia razem z osobami, które w nim przebywają.

W okularach AI dioda sygnalizująca rejestrowanie jest już standardem. Tutaj producent takiego sygnału nie deklaruje, bo to sprzęt kierowany do laboratoriów, a nie do przestrzeni publicznej. Obowiązek poinformowania osób w zasięgu czujników spoczywa więc w całości na użytkowniku, i przy pokazach czy zajęciach dydaktycznych trzeba to przemyśleć wcześniej, a nie po fakcie.

Najczęstsze pytania

Co potrafi robot humanoidalny? Chodzi na dwóch nogach, utrzymuje równowagę, mapuje otoczenie kamerą głębi i skanerem laserowym, słyszy przez matrycę mikrofonów i podnosi lekkie przedmioty, o ile ma ruchome dłonie. Nie wykonuje natomiast prac domowych ani żadnych zadań wymagających samodzielnego rozumienia sytuacji.

Ile kosztuje robot z AI? Najtańszy humanoid w polskiej sprzedaży to Unitree R1 Basic za około 49 900 zł, a popularne G1 Basic około 94 000 zł. Większy H1-2 to już blisko 600 000 zł. Roboty czworonożne zaczynają się od około 12 000 zł za Unitree Go2 Air.

Jaki jest najszybszy robot humanoidalny? Producenci rzadko podają porównywalne miary prędkości dla maszyn dwunożnych, a wartości z materiałów promocyjnych dotyczą zwykle warunków laboratoryjnych. Traktuj takie liczby ostrożnie, bo prędkość maksymalna na płaskim podłożu niewiele mówi o zachowaniu robota w realnym terenie.

Czy robot humanoidalny nadaje się do domu? Nie. Żaden model dostępny dziś w sprzedaży nie wykonuje prac domowych, a czas pracy około dwóch godzin i cena rzędu stu tysięcy złotych wykluczają takie zastosowanie. To sprzęt badawczy i pokazowy.

Podsumowanie

Roboty humanoidalne są realnie do kupienia w Polsce i to jest zmiana ostatnich kilkunastu miesięcy. Kosztują jednak od około 49 900 zł za najtańszy model i około 94 000 zł za popularne G1, pracują około dwóch godzin na akumulatorze, a w wersjach podstawowych nie mają nawet ruchomych palców.

Dobrze robią dokładnie to, co jest trudne inżyniersko: chodzą, utrzymują równowagę i rozumieją geometrię otoczenia. Nie robią natomiast tego, czego oczekuje większość pytających, czyli jakiejkolwiek użytecznej pracy.

Jeśli interesuje Cię ta dziedzina, a nie dysponujesz budżetem instytucji badawczej, rozsądniejszym punktem wejścia jest robot czworonożny za około 12 000 zł. Kosztuje kilkakrotnie mniej, a pozwala pracować nad tymi samymi zagadnieniami: percepcją, nawigacją i sterowaniem.